autyzm

Dzień Autyzmu

Drugi kwietnia to ważne święto dla naszej szkoły. Planowaliśmy inaczej. Koronawirus pokrzyżował nam plany. Siedzimy w domach, osoby ze spektrum autyzmu tam czują się najlepiej.

Autyzm to nie choroba, lecz całościowe zaburzenie rozwoju. Nie da się go wyleczyć, ale można stworzyć osobie z autyzmem satysfakcjonujące warunki życia. Zaburzenie rozwoju to coś zupełnie innego niż choroba. Deficyty, które pojawiły się we wczesnym okresie rozwojowym, będą zaburzonej osobie towarzyszyły całe życie. Wraz z jej indywidualnym rozwojem ulegną przemianom, ale będą obecne. Występują tu  trzy podstawowe obszary kryterialne: zaburzenia wzorców komunikacji społecznej, zaburzenia budowania relacji z otoczeniem oraz zaburzenia wzorów aktywności i zainteresowań. Można oczywiście cierpieć z powodu różnych problemów związanych z autyzmem, ale trudno mówić o cierpieniu na autyzm. Nie ma dwójki takich samych osób z autyzmem. Spektrum autyzmu to bardzo niejednolita pod każdym względem grupa zaburzeń. Charakterystyczne jest występowanie wcześniej wspomnianej triady objawów, ale manifestacja deficytów może być całkowicie odmienna u różnych osób.

Autyzm dotyka głównie chłopców. Współczesne badania zaczynają wyraźnie wskazywać różnice między kobietą z autyzmem i mężczyzną z autyzmem. Nie powinno to dziwić, biorąc pod uwagę ogólne zróżnicowanie między osobami, zależnie od płci. Wzorce zachowań, wskazujące na deficyty klinicznie ważne dla autyzmu, są najlepiej opisane w stosunku do mężczyzn/chłopców. Dziś już wiadomo, że te same deficyty u dziewczynek/kobiet mogą po prostu inaczej się uzewnętrzniać.

Obecnie traktuje się autyzm jako zaburzenie o niejednorodnej etiologii z dysfunkcją neurologiczną w tle. Jest ono ogólnie bardzo niejednorodne. Geny mają tu ogromne znaczenie. Znane jest już dziesiątki genów, których uszkodzenia manifestują się pod postacią całościowych zaburzeń rozwoju. Ale jeszcze lata badań dzielą nas od znalezienia wszystkich tego typu wad. Rozmaite czynniki uszkadzające układ nerwowy, np.: choroby okresu niemowlęcego, choroby matek w ciąży (wśród matek dzieci z ASD jest zdecydowanie więcej chorych na choroby autoimmunologiczne niż w innych grupach) i setki innych. Niezależnie od bezpośredniej przyczyny uszkodzenia układu nerwowego mamy do czynienia z wieloczynnikowym, nieprawidłowym rozwojem.

Przyczyn nie usuniemy, autyzmu nie wyleczymy. Ale można nauczyć się żyć szczęśliwie z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Wielu wad wzroku też nie da się wyleczyć, a jednak osoby niewidome często mają się świetnie. Jeżeli zrozumiemy, że autyzm to po prostu odmienny wzorzec rozwoju, będzie jasne, że tu nie ma czego leczyć. Ale jeśli za „wyleczenie” uznamy np. fakt, że dziecko z autyzmem poszło do „normalnej” szkoły, ma przyjaciół i osoby postronne nie potrafią w codziennych sytuacjach dostrzec jego inności – to takie „wyleczenie” jest możliwe. Szacuje się, że na świecie 5 mln osób może mieć autyzm. W Polsce na zaburzenie cierpi około 30 tysięcy osób.

Niektórzy sławni autyści to Michał Anioł, Michael Jackson, Albert Einstein, Lionel Messi, Thomas Alva Edison, Vincent van Gogh, Leonardo da Vinci, Hans Christian Andersen, Stanley Kubrick, Anthony Hopkins, Andy Warhol, Temple Grandin, Wolfgang Amadeus Mozart, Charles Darwin, Bill Gates, Sir Isaac Newton, Nikola Tesla, Lewis Carroll, Justin Bieber, Steve Jobs i Woody Allen.

Osoby ze spektrum autyzmu to osoby wyjątkowe, wręcz niezwykłe. Uważam, że my, nerotypowi, którzy  mamy szanse je poznać, mamy zaszczyt i ogromną satysfakcję z możliwości poznania ich maleńkiej części świata. Reszty nie zrozumiemy.

Krystyna Flisiak